Krótkie podsumowanie E3

1. Kilka dni temu pisałem już o pierwszym gameplayu Wiedźmina 3, który miał premierę właśnie na E3 (trochę szkoda, że na konferencji Microsoftu, ale o tym za chwilę), więc nie będę powtarzał mojej egzaltacji.

2. Sony wins. Flawless victory. Fatality. Kilka godzin po tym jak Microsoft na swojej konferencji wymieniał kolejne zasady co do korzystania z używanych gier, ogłosił konieczność ciągłego bycia online oraz podał cenę, wyszło Sony i potężnym lewym prostym rzuciło firmę z Redmond na deski, poprawiło kopniakiem w brzuch, a resztki zostawiło widowni, dziennikarzom i graczom. Nie jest ważne, że wiele informacji zostało wyolbrzymionych lub wręcz przekłamanych, chodzi o kontrast. Obecnie Microsoft jest wrogiem numer jeden, a Sony cieszy się z wygranej w jednej z pierwszych marketingowych bitew. Przy okazji może niektóre firmy zmienią zdanie co do umieszczania „always online” i DRMów gdzie popadnie, bo jak widać przekłada się to na zadowolenie klienta.

Jeszcze jedna ważna rzecz – informacja o braku konsoli na polskim rynku w dniu jej (prawie) światowej premiery, podczas gdy chwilę wcześniej na konferencji o tejże konsoli miał miejsce pierwszy pokaz gameplaya trzeciej części odnoszącej same sukcesy gry z naszego kraju, również dodała kolejny kamyczek do ogródka.

3. Watch Dogs. Premiera pod koniec roku. Zapowiada się na kontrkandydata dla BioShocka.

4. Destiny. Bungie pochwaliło się dłuższym gameplayem. Wielkiego szału nie ma. Rozgrywka bardzo przypomina Borderlands, co oczywiście nie jest wadą, ale spodziewałem się większej ilości nowych elementów. Fabuła nadal prezentuje się dość standardowo, ale jest potencjał na to, że zachęci mnie bardziej. Świat za to wygląda super.

6 myśli nt. „Krótkie podsumowanie E3

  1. Ani jedna, ani druga firma kompletnie nie przekonała mnie do ewentualnego kupna ich konsolowych zabawek. Rozumiem, że jeśli ktoś nie ma dobrego kompa, a jakieś gry wydane tylko na konsole go interesują, to ma dobry powód. Tymczasem ja nie dość, że maszynę mam całkiem przyzwoitą, to w dodatku nie widzę żadnej (podkreślam: żadnej) gry, której zapowiedź by mnie jakoś specjalnie rajcowała. To, co ukazuje się na konsole chyba zwyczajnie nie jest dla takich ramoli. Kiedyś jeszcze rozważałem zakup konsoli ze względu na „darmowy” napęd HD/BluRay, ale odkąd mam zwykłego BluRaya i ten argument odpada.
    Do tego, jeśli popatrzeć na specyfikacje tych nowych konsol, to szału nie ma. Owszem, gry będą dedykowane pod nie i na pewno dzięki temu zyskają, ale z drugiej strony jeśli mnie pamięć nie myli, poprzednie generacje wyprzedzały te „blaszakowe” i było się na co ślinić. Niby to sprawa drugorzędna, ważna jest miodność, ale jednak moja dusza zaprzedała się kiedyś Voodoo 2 i od tamtej pory lubię opad szczeny na widok grafiki. Powtarzam: nie przesądzam, że będzie źle, wręcz przeciwnie nawet, bo to jednak krok do przodu, ale… taki jakiś bez przekonania. Już nie wspomnę o wpadce M$ kiedy się okazało, że na pokazach pracowały nawet nie wersje developerskie, a Windows i pecety :-)
    Ad meritum. Nie kupię. Przynajmniej dopóki nie ukaże się coś, co będzie tylko na konsolę, na peceta się nigdy nie ukaże i… będzie genialne. Genialne dla mnie, a nie dla kogoś tam innego. A o to coraz ciężej.

    • Demon’s/Dark Souls to są gry dla Ciebie. To drugie wyszło co prawda na PC, ale podobno jest to bardzo słaby port, a ponadto słyszałem też, że lepiej się gra kontrolerem niż myszką i klawiaturą.

  2. O Demon’s na razie nic mi nie wiadomo, natomiast trafiłeś trochę z Dark Souls. Kiedyś rzeczywiście trafiłem na intrygujące info o tej grze, ze taka trudna i klimatyczna, ale była tylko na PS-a. Potem wyszedł port na peceta, o którym wspominasz, ale poczytałem recenzje jego i było też o ułomnościach (w stosunku do konsoli). Więc dałem sobie spokój. Teraz czytam, że ma być równolegle wersja na kompa Dark Souls 2, a w jednym z wywiadów zarzekają się, że tym razem to poprawią i od początku blaszaki będą mieli także na myśli. Czyli de facto przynajmniej ten tytuł odpada jako rekomendacja konsolowa ;-)
    Poza tym, skoro przyszłe konsole będą miały o wiele więcej wspólnego z pecetami, to zdaje się, że jest też większa szansa na jakieś porty, powinno być po prostu łatwiej. Zobaczymy.

  3. Mnie Narin i Sony i Micro strasznie rozczarowalo. Jeszcze ich nie ma, a w porownaniu z blaszakami juz jest kiepsko. Dodaj do tego, ze obie sa na intelu, xbox na czym windowsopodobnym, i odpada argument o dedykowanym grach. Juz nie musimy nic portowac, piszemy jeden kod – HURRRRA!! 8 giga ramu dzielonego z grafika to juz dla mnie odlot. W pracy na biurku do Offica mam razem wiecej. Rok po premierze znow developerzy beda sie tlumaczyc, ze gry sa brzydsze niz blaszakowe, bo nie ma gdzie tekstur ladowac. Sony moze jeszcze sie ratowac jakimis exclusivami.

      • Czesc Gray, nie znam sie na sawuarwiwrze na forach. I ogolnie mnie te konsole zdenerwowaly, wiec jak to pisalem to sie zagotowalem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *