2014 w kinie (część pierwsza)

Tak jak rok temu robię mały przegląd premier. Na razie jednak ograniczę się do pierwszego półrocza, bo sporo filmów z poprzedniej listy miało przekładane premiery. Druga część będzie pod koniec czerwca kiedy więcej się wyklaruje. Dane za filmwebem i imdb.

Styczeń

  • „The Wolf of Wall Street” – oparta na faktach historia Jordana Belforta. W akcji duet Scorsese i DiCaprio.
  • „Pod Mocnym Aniołem” – na Smarzowskiego zawsze warto pójść.
  • „August: Osage County” – świetna obsada, ale recenzje trochę słabe. Chyba poczekam na DVD.
  • „12 Years a Slave” – nazwisko Steve’a McQueena stało się już tak często wymieniane, że trzeba w końcu zobaczyć jakie kino robi. Jeden z oskarowych faworytów.
  • „Jack Ryan: Shadow Recruit” – po co ten podtytuł? Samo „Jack Ryan” byłoby, cytując, zgrabniejsze. Wygląda bardziej na „Mission: Impossible” niż Bourne’a, więc też nie wiem czy warto oglądać na dużym ekranie.
  • „American Hustle” – kolejny oskarowy pretendent. Zapoznanie się z poprzednimi filmami Davida O. Russella jest w moich planach na ten rok.

Pozostałe: „Nymphomaniac (dwie części), „Saving Mr. Banks”.

Luty

  • „Jack Strong” – Pasikowski robił kiedyś bardzo fajne filmy. Trailer nie wyglądał źle, ale też nie rewelacyjnie i ryzyko wtopy zawsze istnieje.
  • „Her” – można śmiało założyć, że i tym razem Spike Jonze nie zawiedzie.
  • „Inside Llewyn Davis” – bracia Coen nigdy nie potrzebują dodatkowych rekomendacji.
  • „The Monuments Men” – pospieszyłem się trochę kiedy pisałem o tym rok temu. George Clooney za i przed kamerą. Towarzystwo też niczego sobie.

Pozostałe: „RoboCop”, „Pompeii”.

Marzec

  • „Noah” – Darren Aronofsky zrobił film biblijny. Jestem tylko ciekaw ile dodał od siebie, bo ciężko mi uwierzyć, że nie będzie jakiegoś twista albo przynajmniej zaskoczenia.
  • „Captain America: The Winter Soldier” – Pierwszą część komiksu przeczytałem, ale zwiastun nie wskazywał, że film będzie z niego dużo czerpał. Trochę szkoda, bo pierwowzór jest dobry.

Pozostałe: „300: Rise of an Empire”, „Grudge Match”.

Kwiecień

  • „The Amazing Spider-Man 2” – pierwszą część częściowo zbojkotowałem i poczekałem na DVD. Okazało się, że była na tyle dobra, że teraz jestem w kropce. Na niekorzyść przemawia fakt, że ostatni Spider-Man, w którym tytułowy bohater miał trzech wrogów, był bardzo słaby.

Maj

  • „Transcendence” – naukowiec przenosi swój umysł do komputera i sprawia, że Skynet wygląda przy nim na popierdółkę. Po ponownym obejrzeniu trailera stwierdzam jednak, że jest większe prawdopodobieństwo na standardową rozpierduchę zamiast coś ciekawszego.
  • „Godzilla” – jeden z najbardziej znanych kinowych potworów powraca. Jeśli będzie to coś podobnego do „Pacific Rim”, to jestem za.
  • „X-Men: Days of Future Past” – Bryan Singer wraca do mutantów. Jestem nastawiony bardzo pozytywnie – poprzednia część była świetna, nowi aktorzy są bardzo dobrze dobrani, a w połączeniu ze starymi może wyjść mieszanka wybuchowa.

Pozostałe: „Maleficent”.

Czerwiec

  • „How to Train Your Dragon 2” – „jedynka” była super, kto nie widział, niech nadrobi. Po drugiej części też spodziewam się rozrywki najwyższych lotów.

Pozostałe: „Transformers: Age of Extinction”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *