FSF #30: Massive Attack – Dissolved girl (The Matrix)


Nie ma tego utworu na żadnej z dwóch płyt ze ścieżką dźwiękową do „Matrixa”, ale jest on w filmie. Sądzę, że większość wie, kiedy można go usłyszeć. Na powyższą piosenkę uwagę zwrócił mój brat, wyśledził ją i pewnego razu udostępnił płytę „Mezzanine”. Byłem pod dużym wrażeniem, a brytyjski zespół nadal zaliczam do jednego z moich ulubionych.

Wracając do samego „Matrixa”. Używano wielu przymiotników – kultowy, świetny, zły, zbyt komercyjny, oryginalny, wtórny. Właściwie dopiero teraz można by podjąć temat czy faktycznie jest kultowy, czy nie. Krótko po premierze, na fali gorących dyskusji jakie wywoływał, określenie to było używane na wyrost. Czy obecnie w niektórych kręgach nadal jest tak popularny? Nic mi na ten temat nie wiadomo. To prawda, że sporo w nim zapożyczeń. Kiedy znałem już dzieło Wachowskich i oglądałem „Vertigo” Hitchcocka, otwierająca scena natychmiast przypomniała mi początkową ucieczkę Trinity. Strzelanina w „Ghost in the Shell” i poszarpane kulami kolumny też były bardzo znajome. Tylko właśnie – nie zainteresowałbym się „GitS” gdyby ktoś nie napisał, że „Matrix” do niego nawiązuje. I to jest dla mnie jego największa siła – dzięki niemu zacząłem interesować się tematami które poruszał i zapoznawałem ze źródłami, z których czerpał. Poza tym cytaty wcale nie przeszkadzają mu być bardzo dobrym filmem. I na koniec – nikt mi nie wmówi, że „Matrix” nie był powiewem świeżości w mainstreamowym kinie. Czymś innym, nowym i jednocześnie spektakularnym.

Alfa Warlords of Draenor i pierwsze informacje

Najważniejszą wiadomością dla mnie jest oczywiście poprawiony wygląd najlepszych petów huntera, które wkrótce wyglądać będą tak. <3 Żarty na bok. O "stat squish" chyba już pisałem przy okazji BlizzConu - zmiana po prostu konieczna, bo bez niej w WoDzie widzielibyśmy pewnie crity za kilkadziesiąt milionów. Na ekranie wygląda to słabo. Wszystkie zmiany dotyczące balansu statystyk oraz zmian w umiejętnościach i talentach zostawię na razie bez komentarza. Na papierze część wygląda logicznie i sensownie, część mocno zalatuje matematyką i theorycraftingiem, za którym specjalnie nie przepadam. Dopiero grając przekonamy się jak jest naprawdę. Poza tym do premiery sporo się jeszcze zmieni. Największe zmiany czekają healerów, ale na ten temat tym bardziej się nie wypowiem, bo moja kariera w leczeniu skończyła się po miesiącu. Dwa dodatki temu. Bonusy rasowe. W końcu wygląda to sensownie. Z jednym ale - czy czasem Might of the Mountain krasnoluda i Brawn taurena nie oznacza, że wszystkie klasy leczące wybiorą właśnie te rasy jeśli tylko będą mogły? Usunięcie sporej ilości umiejętności i talentów. Tak się składa, że gram hunterem i już dawno temu na własnej skórze się przekonałem, że mamy zbyt dużo przycisków do ogarnięcia. Tym szerzej się uśmiechnąłem, kiedy zobaczyłem, że lista dotycząca tej klasy jest najdłuższa. Najważniejsze zmiany: - Aspect of the Hawk usunięty - aspekt, który zmieniało się tylko będąc w mieście albo wracając po wipie. Jedna z bardziej rozpoznawalnych cech huntera, ale tęsknić nie będę. Nie wiem tylko po co Blizzard usuwa stance bar. Gram bez żadnych addonów zmieniających action bary i nie w smak mi to; - Hunter's Mark usunięty - jeszcze bardziej rozpoznawalna umiejętność, ale prawda jest taka, że bodaj od dwóch dodatków i tak nie mamy jej na paskach, bo podstawowe skille nakładają znak automatycznie; - Kill Shot niedostępny dla specu Survival - tego nie rozumiem, wydaje się to być nerfem. Chyba, że Explosive Shot będzie zadawał większe obrażenia albo nieobecność KS zostanie zbalansowana DoTami, które Survival będzie miał chyba na wyłączność, co sprowadza nas do następnego punktu; - Serpent Sting usunięte ze speców Beast Mastery i Marksmanship oraz włączone jako pasywny efekt Multi- i Arcane shotów w Survival; - Rapid Fire usunięty :-( - z drugiej strony w MoPie mam tyle cooldownów, że to już zahacza o żart; - Revive i Mend Pet dzielą jeden przycisk i są aktywne w zależności od tego czy zwierzak żyje, czy nie - prosta, sprytna i jedna z fajniejszych zmian. Innymi klasami nie gram aktywnie od bardzo dawna. Oprócz huntera bardzo lubię jeszcze druida i szamana. W przypadku tego pierwszego rzuciło mi się w oczy usunięcie Symbiozy - to było nieuniknione. Bardzo fajna umiejętnośc w teorii. W praktyce wyszło coś totalnie niezbalansowanego i dość chaotycznego. Szaman też ma dość długą listę i nie dziwię się - kiedy nim grałem również miałem podobne odczucia co do ilości skilli jak u huntera. Cechy pochodzące od profesji i powiązane z walką zostają usunięte. No OK, ale same profesje nadal zostają trochę na uboczu i brakuje im tego "czegoś". Może byłyby bardziej interesujące, gdyby włączyć je do procesu pozyskiwania legendarek. W połączeniu z Garnizonami mogłoby to zdać egzamin. Na koniec odnosząc się do komentarza Azraiila - "Po czwarte, ostatnie, dawno patch notes z WoWa najpierw mnie nie rozbawiły (1.04) a zaraz potem doprowadziły do srogiego WTF i Da Faq. IMHO większość pomysłów i idei spoglądających z Patch Notesów 6.0 jest straszna." "Please elaborate." Dla mnie większość zmian jest właśnie na plus. Fajnie byłoby też poznać opinie ludzi grających innymi klasami i nie tylko. Zapraszam do komci.

FSF #29: Ramin Djawadi & The National – The Rains of Castamere (Game of Thrones)

„Winter is coming.”

W nocy z niedzieli na poniedziałek westeroska zima zawita po raz czwarty. Zacząłem odliczać godziny. Będzie się działo przez nadchodzące tygodnie.

George R.R. Martin, podobnie jak Tolkien, ma ciągoty do pisania piosenek i do słów jednej z nich w drugim sezonie skomponowano muzykę, a całość wykonał zespół The National. Wyszło świetnie. W trzeciej serii tak samo postąpiono z „The bear and the maiden fair” (wykonana przez The Hold Steady). Efekt jest podobny. Reszta ścieżek dźwiękowych (każdy sezon ma nową), na czele z bardzo rozpoznawalnym motywem z czołówki, też jest dobra i warta przesłuchania.

Ostatnio zamieściłem kilka motywów z seriali, co spowodowało, że mały pomysł na wpis, który chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu, nabrał mocy urzędowej. Zabiorę się za niego w weekend i mam nadzieję, że wkrótce™ go opublikuję.

Apdejt #2

Komiks

Batman: The Court of Owls„Batman: The Court of Owls” („Batman: Trybunał Sów”)

W końcu przeczytałem drugi tom polskiego wydania. Po pierwszym byłem zachwycony, teraz entuzjazm nieco opadł. To nadal jest świetny Nietoperz, ale druga połowa historii straciła już trochę na impecie. Koncept Trybunału, jego historia i powiązania z rodem Wayne’ów podobają mi się, stroje i ekwipunek Szponów jeszcze bardziej, ale zwłaszcza pod koniec twórcy nie uciekli od wtórności. W sumie żadne zaskoczenie – ostatecznie jest to restart serii. Mimo wszystko liczyłem na więcej. Ciekawe wątki ojca Alfreda i Mr. Freeze’a, którego zawsze uważałem za nudnego – duży plus za to.

Curse of the Worgen„World of Warcraft: Curse of the Worgen”

Bodaj pierwszy przeczytany przeze mnie anglojęzyczny komiks. W 2012 Egmont próbował wydawać tytuły ze świata Warcrafta, skończyło się na dwóch zbiorczych numerach. Ciekaw jestem jak bardzo niska była sprzedaż. Zarówno vol. 1 i 2 (podejrzewam, że 3 i 4 również) oraz „Curse of the Worgen” to typowa rozrywkowa pulpa, ale mimo wszystko szkoda, że seria nie przyjęła się w Polsce, bo od czasu do czasu lubię się odprężyć przy czymś lekkim. Fani dodatkowo wyłapią smaczki i co najmniej kilka znanych postaci, które przewijają się na drugim planie lub w tle opowieści. Jeśli chodzi o scenariusz, to CotW stoi na nieco wyższym poziomie. Miejscami panuje tylko za duży chaos. Ewentualnie odczucie zamieszania było spowodowane czytaniem w obcym języku. Graczom polecam, chociażby dla zaspokojenia ciekawości. Nie-gracze niech sięgną tylko, jeśli są fanami medium.

The Winter Soldier (comic)„Captain America: The Winter Soldier” („Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz”)

Z Kapitanem miałem jak z Supermanem – zbyt jednowymiarowa i grzeczna postać żeby się nią interesować. W dodatku prawie w ogóle nie znałem historii i nie przeczytałem żadnego „dedykowanego” tytułu – tylko okazjonalne gościnne występy u innych superbohaterów. „Zimowy Żołnierz” pokazał mi, że oczywiście jestem ignorantem. Nie jest to arcydzieło, ale historia jak najbardziej ciekawa. Główny bohater jest bardzo dobrze przedstawiony, dzięki czemu mogłem w końcu zobaczyć na czym ta postać tak naprawdę polega. Losy Buckiego i jego zmartwychwstanie (nie, to nie spoiler) nieźle przemyślane i trzymające się kupy.

Film

/The Winter Soldier (film)„Captain America: The Winter Soldier”

Miałem obawy czy to będzie dobre. Na szczęście bezpodstawne. Lepszy niż pierwsza część i sporo lepszy od Thorów (które straciły w moich oczach po premierze sequela). Ba, „Winter Soldier” spokojnie może rywalizować z Iron Manem. Wyszedł bardzo dobry szpiegowski sensacyjniak (użycie słowa „thriller” byłoby sporym nadużyciem). Zmiany w stosunku do komiksu absolutnie nie zaszkodziły, akcja jest wartka i efektowna. W tym miejscu chciałbym po raz n-ty wypomnieć zbędne 3D, dzięki któremu obraz jest ciemniejszy i szybkie sekwencje będą się lepiej prezentować na Blu-Rayu. Falcon dobrze wprowadzony i już widać, że łatwo się zaaklimatyzuje w ekipie. Z drugiej strony w drugich Avengersach będzie jeszcze mniej czasu dla poszczególnych bohaterów.

Następnym superhero na jakie pójdę będą X-Meni, ale w międzyczasie na pewno trafi się coś interesującego, nie będącego adaptacją komiksu. Na razie jednak nie wychodzę poza klimat – obecnie na tapecie mam wywiad-rzekę z Alanem Moorem i na pewno dam znać kiedy go skończę.