Co dalej?

Ostatnie miesiące to bardzo mała aktywność na tej stronie (mniejsza z tym, że od zawsze było z tym co najwyżej średnio). Od około dwóch i pół miesiąca nie było też żadnego FSF. Dlaczego? Krótko mówiąc straciłem serce i resztki zapału jakie miałem do pisania tutaj regularnie. „Regularnie” śmiesznie brzmi kiedy skonfrontuje się to z ilością wpisów, ale FSF i GSM właśnie to miały za główny cel.

Może jednak od początku. Obiecywałem sobie, że nigdy nie będę się tutaj wyzewnętrzniał, ale tym razem bez tego się nie obejdzie. Zwłaszcza, że Wam kilkoro, którzy tutaj zaglądacie, zwyczajnie należą się wyjaśnienia. Kiedy zacząłem prowadzić tę stronę ciągle powtarzałem sobie, żeby po prostu pisać i nie przejmować się ilością czytelników. Jednak nieustannie gdzieś z tyłu głowy kręciła się myśl, że wkrótce będę miał setki odwiedzających i będzie zajebiście. No co poradzisz na podświadomość? Albo może naiwność i głupotę? Na szczęście wyleczyłem się z tego jakiś czas temu. Rzeczywistość wcześniej czy później stawia mnie do pionu. Faktem jednak jest (i trochę paradoksem), że strona przez to znowu straciła – motywacja znacząco spada, kiedy wiesz, że przeczyta cię pięć osób, a więcej nie przybędzie, bo nie piszesz. Cytując klasyka „czyli tak zwana kwadratura koła”.

Tak oto dochodzimy do punktu kulminacyjnego. Ostatnie pół roku nie było dobre dla mojej kondycji psychicznej. Doprowadziło to do tego, że w lipcu wypadłem z regularności, po miesiącu przestało mi zależeć. Walczyłem z sobą, żeby bardziej się przyłożyć, ale jak doskonale widać – bez skutku. Od września nosiłem się z myślą żeby po prostu wszystko skasować i dać sobie spokój. Nie zrobię tego, bo jednak dobrze mieć miejsce, tudzież wentyl bezpieczeństwa, gdzie można co ważniejsze rzeczy opublikować, dać ujście emocjom (wpis o Xboksowej kolekcjonerce Wiedźmina 3 jest tutaj najlepszym przykładem) i tym podobne. Miałem i wciąż mam plany oraz pomysły na nową zawartość, ale czy kiedykolwiek dojdzie do ich zrealizowania? Zwyczajnie nie wiem.

Podejrzewam, że części z Was nie przeszkadza zbytnio, że aktywność spadła jeszcze bardziej. Tym, którym wprost przeciwnie, nie mogę nic obiecać. Może będzie tu za jakiś czas nieco więcej, może nadrobię zaległe FSF, a może będzie jak teraz albo jeszcze mniej. Tak czy inaczej zostaliście uprzedzeni. Do następnego.

5 myśli nt. „Co dalej?

  1. Wiesz, wielokrotnie tak mówiłam i powtórzę to jeszcze raz: pisz jak masz ochotę, kiedy masz ochotę. Testowałeś gameplay’e – rób gameplay’e i wklejaj je tutaj. Nie masz ochoty, nie pisz, nie zmuszaj się, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Lepiej odczekać trochę i napisać coś z pasją, niż się zmusić i spłodzić średniej jakości zapchajdziurę.
    Twoi wierni fani zaczekają :)

  2. Nie piszę bloga, nie pisałem i pisać (zapewne) nie będę, więc trudno o porady, ale chyba mogę zrozumieć podobny stan ducha. Tym niemniej lubię tu zaglądać (co chyba widać lol), ale wiem też, że jestem zdecydowanie monotematyczny i poza Warcraftem wpisy moje są raczej epizodyczne.
    Moim zdaniem, kiedy już zeszło powietrze, blog zachowaj i pisz go w ramach terapii odreagowującej czyli kiedy po prostu musisz coś napisać, bo inaczej nie zaśniesz. Jeśli to będzie Warcraft, to przynajmniej 1-2 odpowiedzi masz gwarantowane (na tyle, na ile śmiertelnik może coś zagwarantować). Jeśli wpis pojawi się raz na kika miesięcy, to trudno. Ale likwidacja i kasacja wydaje mi się pochopna.
    A za dotychczasowe wpisy (Blizzcon!) dzięki :-)

  3. Napisałbym coś ale jestem zbyt leniwy i mi się nie chce.

    Ok, żartowałem.

    Jako osoba, która od dłuższego czasu (od ładnych paru lat) zmaga się z depresją, powiem że wiem jak to czasami ciężko się zmobilizować do napisania czasem najprostszego tekstu, głupiego posta, komentarz czy nawet odpisać na wiadomość. Dlatego powiem szczerze, jeśli nie znajdujesz w sobie weny, siły, inspiracji, promili czy czego tam jeszcze do pisania, to jest to całkowicie zrozumiałe przeze mnie i innych chyba też. Szkoda byłoby kasować coś co mimo wszystko trochę pracy włożyłeś. Jeśli będziesz dalej pisał, to ja bardzo chętnie na to będę spoglądał.
    Jak nie masz siły pisać, zawsze możesz dalej wrzucać FSF i GSM na yt, bez wpisów towarzyszących. Sugestie zawsze mogą się znaleźć ;).

    Tak czy siak, trzymam kciuki za poprawę nastroju i ogólnie jak najbardziej yo :)

  4. nie rob dramy Narin – oto slowo otuchy :D
    jak bedziesz mial ochote to napisz, przeczytacie ? – przeczytamy, i pewnie komentarz tez sie znajdzie

    P.S. ja osobiscie chetnie bym poczytal/zobaczyl cos na temat nadchodzacego lore w WoD (ksiazke sobie nawet kupilem – i pewnie nie bede mial kiedy przeczytac)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *