BlizzCon 2014 – dzień drugi

Za kilka minut zacznie się rajd na żywo z udziałem gildii Method i Midwinter. Celem będzie Highmaul – instancja z Warlords of Draenor. Z związku z tym nie będę, jak w zeszłym roku, co kilka minut pisał jak idzie uczestnikom – chcę coś z tego nowego rajdu zobaczyć :-) Później zajrzę na panel o Overwatch. Na pewno będę też podglądał turniej Hearthstone’a, a finał koniecznie w całości. Tę karciankę naprawdę super się ogląda, zwłaszcza jak grają takie debeściaki.

<19:58> Method górą drugi rok z rzędu. Było kilka gorących momentów, w szczególności jeden na ostatnim bossie. Highmaul zapowiada się na fajny rajd.

<21:46> Finał Hearthstone’a: Chiny vs. USA, Tiddler Celestial vs. Firebat. Mam nadzieję, że przebiją to, co działo się do tej pory.

<21:58> Overwatch. Obejrzałem obydwa panele. Moje nastawienie do tej gry jest takie samo jak do Heroes of the Storm – chętnie zagram i przekonam się jak to wygląda, ale nie jaram się prawie wcale. Gra będzie nastawiona głównie na czystą rozgrywkę, fabuła będzie jak gdyby obok – mowa była o animacjach, i „innych sposobach” na jej przedstawienie . Dzisiaj podczas Q&A ktoś rzucił pomysł Adventure Mode, gdzie można byłoby zapoznać się z historią bohaterów itp. Gameplay musiałby być co najmniej tak przyjemny jak w Diablo III (po patchu 2.0 i RoS oczywiście), a i to nie gwarantowałoby, że Overwatch przyciągnąłby mnie na dłużej, bo we wspomnianego hack ‚n’ slasha gram falami – miesiąc rozwałki, kilka miesięcy przerwy i cykl się powtarza. Fabuła to jednak dla mnie bardzo ważny aspekt.

<22:02> Za chwilę finał HS, ale równolegle bardzo ciekawie zapowiadający się panel Diablo III – podróż w przeszłość i przedstawienie dlaczego dokonano takich, a nie innych wyborów w projekcie gry (AH, jakość przedmiotów i filozofia itemizacji itd.). Na pewno obejrzę jutro.

<22:58> Firebat wygrał dość gładko 3:0. Bogowie RNG trochę pomogli w finale, ale cały turniej w wykonaniu Amerykanina był na ogromnie wysokim poziomie, więc nie można mówić o przypadkowym mistrzu. Gratulacje!

<01:43> Atak Red Shirt Guya odparty z powodzeniem. Poza tym WoW Q&A generalnie niezbyt ciekawy.

<03:11> Film dokumentalny był niezłym podsumowaniem 10 lat gry. Ogólnie to bardziej laurka niż dokument (czego się spodziewałem), ale kilka ciekawych informacji można z niego wcyiągnąć. Pora spać, do zobaczenia za rok.

3 myśli nt. „BlizzCon 2014 – dzień drugi

  1. Jak dla mnie, to Blizzcon prawie bez emocji. Czyli zgodnie z przewidywaniami. Przez chwilę łudziłem się tuż przed premierą Overwatch (emocjonalna przemowa Metzena), trochę dopingowałem na Arenie, ale to wszystko, niestety. Jak na podwójny jubileusz Warcrafta – wręcz tragedia. Cóż, na szczęście niedługo premiera WoD-a i można będzie zapomnieć o tej klęsce.
    I dzięki Narin za kolejne wspólne „święta” ;-)

    • Ja trochę emocji miałem, głównie za sprawą HS. Turniej pierwsza klasa no i dodatek za miesiąc (o ile nie przełożą premiery). Największe rozczarowanie to to, że nie pokazali żadnego teasera filmu dla ludzi, którzy kupili bilet wirtualny. Co do jubileuszu to podejrzewam, że dokument, który zacznie się za kilkanaście minut będzie głównym daniem.

  2. Fajna była animacja Overwatch. A tak wszystko inne, dla mnie to kompletna zimna ryba. Zapowiedź dodatku do HS, spoko, ale nic mega porywającego. Diablo 3 poza zapowiedzią aktualizacji, nic. WoW – ten dokument był całkiem fajny, ale tak oprócz tego nic ciekawego. Heroes of the Storm – mało grałem/gram w moby, żeby mnie to jakoś strasznie rajcowało. A Starcraft 2: LoV emocji u mnie nie wzbudziło za bardzo. (Do teraz nie skończyłem kampanii w Heart of the Swarm).

    Ogólnie – meh

    Czytałem na w miarę bieżąco Twoją relację z Blizzconu, tylko jestem ostatnio kompletnie niewyspany i trochę jak zombie, dlatego nie komentowałem za bardzo :)

    P.S. – Byłem na Interstellar. Zastanawiam się czy nie pójść drugi raz ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *