Imię moje Legion

World of Warcraft: Legion

Będzie na szybko i dość ironicznie, a myśli rozwinę w ewentualnych komentarzach albo nowej notce kiedy znajdę więcej czasu.

1. Nowy kontynent – Broken Isles. Jednak znaleźli jeszcze miejsce na mapie Azeroth i nie musieli nawet pokazywać „drugiej strony” planety.
2. Hero Class – Demon Hunter. Tylko dwa spece – melee DPS i tank (so much lazy Blizzard, no third spec, only for elves, wow). Nawet się jaram, wygląd super, skille też, ale oczywiście dużo się jeszcze zmieni.
3. Artifact weapons. Kurde Blizz, znowu muszę kupić kolejny dodatek. No wypas – każda specjalizacja (!) ma własną broń, modyfikacje wyglądu, levelowanie (wskrzeszona Path of the Titans anyone?). Bosko. Ale od razu przypominają się różne cięcia i niespełnione obietnice z przeszłości – ile z tego systemu zostanie wycięte do premiery? I czy przez cały dodatek będziemy widzieć w kółko tylko 36 rodzajów broni oraz ich różne wariacje? Co z transmogrifikacją? Włócznia dla survival huntera? WTF? Bardzo dużo pytań.
4. Class Order Halls. Nowy Garnizon i mają mnie znowu. Nie do końca rozumiem biadolenie na garnizony, na które natykam się co chwila na przestrzeni ostatnich miesięcy. Owszem, nie są idealne, ale i tak uważam je ostatecznie za duży plus obecnego dodatku. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś lepszego. Mogę się też założyć, że to odpowiedź developerów na prośby społeczności o klasowe questy itp.
5. Nowy system Honoru. Cokolwiek. Gdzieś tak od WotLKa co jakiś czas sobie mówię, że chciałbym nawet w to PvP pobawić się trochę więcej. Nie ma szans, prawie na pewno po raz kolejny nie znajdę na to czasu, więc niech robią co chcą.
6. Wskrzeszenie Illidana. Ha! To było moje drugie podejrzenie co do dodatku (po wyprawie na zniszczony Argus i walce z Legionem na dawnej planecie Draenai). Na którymś z poprzednich Blizzconów Metzenowi zbyt błyszczały oczy kiedy wspomniał Illidana oraz jak kocha „redemption stories”.
7. Zasadniczo wszystkie powyższe to również obowiązkowe punkty dla trolli i narzekaczy – Dalaran (rehash), Illidan (rehash, zmartwychwstanie), Demon Hunters (dlaczego tylko elfy, będzie OP), class halls (powtórka z garnizonów, grind)
8. Lore. Afrasiabi sporo mówił o tle fabuły, tematów i postaci. Ogólnie może być, ale i tak wiem, że koniec końców nie będę chociażby trochę usatysfakcjonowany (aczkolwiek bardzo chciałbym się mylić). Zawiodłem się zbyt wiele razy, a Blizzard systematycznie udowadnia, że spójny scenariusz i konsekwencja obchodzą ich w bardzo małym stopniu. Przebłyski to za mało.
9. Gamescom to jednak nie Blizzcon – publiczność dość drętwa.

Artefakty i Class Order Halls robią mi bardzo, Demon Hunter robi mi trochę, na dzień dzisiejszy pre-order kolekcjonerki by poszedł (ech, stary głupcze). Niektóre narzekania graczy, które czytam od jakiegoś miesiąca jednak do mnie trafiają, sam też mam swoje uwagi, więc będę czekał na kolejne informacje i się zobaczy.

8 myśli nt. „Imię moje Legion

  1. Hm, mam podobnie. Choć jednocześnie, kiedy tylko słyszę tę muzykę i zbliża się chwila premiery czegoś nowego, to automatycznie przełączam się na tryb „mam ciarki i sikam ze szczęścia”. Potem wychodzi kolejny dodatek i bywa różnie. Tym niemniej na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony i nie bardzo – mimo wszystko – rozumiem sporą falę hejtu. A to że DH to źle, a że Illidan to źle, a że tamto owamto. OK, wszyscy mamy już pewne doświadczenie w podejściu do zapowiedzi, ale ciągle to Warcraft i podzielam hype u takich jak Towellie (jak to ujął – 10mln będzie easy albo się ogoli na łyso). Nie mogę się doczekać nowej klasy, nowych filmików, nowych questów itd itp. Dla mnie problemem podstawowym jest to, że… to jeszcze pewnie z rok.
    Z rzeczy kompletnie nie poruszonych na konferencji jest np. kwestia profesji. Obecna wersja tego mnie denerwuje, jest tak płaska, że dosłownie niczego nie chce mi się robić czy szukać. Więc zobaczymy.
    Garnizon. No cóż, moim zdaniem jednak do 6.2 zabił całkowicie konieczność „wyjścia w świat”. Teraz jest trochę lepiej, ale i tak wolałbym wersję mniej rozbudowaną mimo wszystko; trochę wbrew sobie, bo ogólnie jestem samotnikiem, no ale siedzieć dupą tylko tam i klikać misje to stanowczo przesada.
    O PvP się nie wypowiem, i tak się nie znam. Ale wygląda to fajnie i ten prestiż także.
    Co do lore, to z góry wiadomo, że przy takim zamieszaniu czasoprzestrzennym zwyczajnie nie da się na tym zapanować bez sprzeczności i luk. Nawet i bez WoD-a było z tym krucho, prawda?

    Osobiście, po tych wszystkich cholernych orkach, bym wolał chyba coś nowego, nie zgranego, bo mimo wszystko Legion to wróg „tradycyjny”. Nie wiem, czy tęsknię – jak spora część graczy – za Nagami, ale marzyła mi się całkiem nowa planeta i rasy i klimat; Draenor miał szansę na to, ale takim się nie stał, dla mnie to nazbyt „ziemskie/azerotańskie”. Ideałem dla mnie do dziś jest Hellfire Penninsula: wchodzisz tam i od razu wali Cię po głowie widok nieziemski, niezwyczajny, niepokojący. Nigdzie indziej tego nie odczuwam i czegoś takiego (w sensie niezwykłości), oczekuję. Może kiedyś się doczekam.

    W sumie ciężko na razie się rzetelnie ustosunkować, to screeny, które stosunkowo łatwo zrobić, gorzej z balansem itp. Ale JESTEM NA RAZIE NA TAK!111 ;-)

    • Tak, profesje i matsy z garnizonu to duża wtopa WoDa. Co do hejtu to nie radzę czytać komentarzy na mmo-champ, czy w ogóle komentarzy gdziekolwiek (oczywiście oprócz mojej strony :-D). Ilość trolli jest zastraszająca, a rak mózgu gwarantowany. Ciekawe, że wymieniasz Hellfire Peninsula (BTW warto się wsłuchać w końcówkę trailera – znajomy dźwięk się pojawia :-)) jako coś, co Ci się podobało. Kiedyś przeczytałem kilka opinii, że HP to najgorsza kraina Outlandu (taki Lore np. słabo ją wspomina). Mi osobiście też średnio się podobała. Lubię klimaty Shadowmoon z WoDa, Storm Peaks, Deepholm. Krasarang czy Tanaan też są fajne.

      Co do wrogów, to może być ich nadmiar – Emerald Nightmare + Xavius, Azshara ma się gdzieś przewijać, a Gul’dan to pierwszy tier (BTW jeśli znowu będą tylko dwa, to słabo jednak), więc może czeka nas Sargeras? Nowych ras czy stworzeń bym się nie spodziewał niestety – raczej już wszystko było i uniwersum jest nasycone. Ale kto wie.

      Lore to dla mnie nadal największa bolączka, ale już wystarczająco chyba napisałem na ten temat.

      O rajdy jestem spokojny – WoD miał je bardzo fajne i chyba najrówniejsze w całej historii tej gry. Też jestem na tak, ale muszę się z tym przespać :-)

      • Wiem, że Hellfire Peninsula jest kontrowersyjne, ale doskonale pamiętam, jakie wrażenie na mnie zrobiło. To nawet nie chodzi o podobanie się w sensie estetycznym, ale niezwyczajność, obcość, inność. Brakuje mi nuty szaleństwa czy całkowitej odmienności od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. A to górki, a to wodospady, a to las… Nic takiego, co by kazało przystanąć i westchnąć: jak do cholery może coś takiego istnieć? Tak, oczekuję cudów ;-)
        Dla mnie z kolei Shadowmoon (rozczarowany byłem już na etapie bety), Krasarang czy Tanaan są nijakie, przynajmniej w tym sensie, że poniekąd „ziemskie”, cokolwiek to znaczy. Najbardziej wspomniany przez Ciebie Deepholm mi pasuje do takiej wizji, o tak.

        Sargeras? To by było mocno, bardzo mocno kontrowersyjne. Największy wróg z założenia powinien być na koniec historii, prawda? A to by oznaczało koniec WoW-a ;-) Oczywiście, można sobie wyobrazić i taki scenariusz, szczególnie gdyby go nie zabić a jedynie wypędzić (jak to z KJ było), ale mimo wszystko… Hm, kiedyś zastanawiałem się, co po Sargerasie i przytaczałem wzięty skądś pomysł, że może potem czas na tępienie Tytanów, ale to chyba zbyt daleko :D No i ciągle pozostają choćby Starzy Bogowie :-) Zresztą, już tak namotali z tymi światami równoległymi, że w sumie teraz to wszystko przejdzie, bo i tak ciężko o logikę, można hodować króliki i wyciągać je z kapelusza.

        Uniwersum nie jest nasycone, wręcz przeciwnie. Przy tym kosmosie, przy tej potencjalnej ilości światów? Przecież choćby Dranejce latali sobie ładnych parę lat od planety do planety, wspomniane jest też o wielkiej liczbie światów zniszczonych przez Legion itp., mają więc w guncie rzeczy ograniczenia tylko w wyobraźni. Dla mnie wyciąganie Pandarii czy teraz Broken Isles z niebytu niczym się nie różni od podobnie nieistniejących (teraz, dla nas) innych planet. Kwestia, jak się tam dostać, ale zawsze jakiś zaginiony statek naaru czy nowoodkryty portal może się znaleźć :D

      • Jakoś nie zwróciłem wcześniej uwagi, ale jakby na potwierdzenie moich ostatnich zdań co do uniwersum czytam na MMO-Ch: „We see the prison world of Mar’duun. This is the world Sargeras created when he was a good Titan to hold all of the demons that he captured.” Znaczy całe światy są potencjalnie do dyspozycji, kwestia, czy zdecydują się je wykorzystać.
        No, i jeszcze a propos „redemption stories”. A może by tak sam Sargeras nagle zmienił front, wrócił mu optymizm? :D Co znowu pewnie prowadzi ku walki z Tytanami, niby tymi „dobrymi”, ale zważywszy na wcześniejsze działania (choćby Algalon) i zamiłowanie do „Ordnung muss sein”, nawet nie będzie trudno polubić Sargerasa v. 2.0, jest na tym tle zdecydowanie bardziej ludzki :D

  2. „As an example of class changes, the Survival Hunter ‚spear’ Artifact was brought up. In Legion, Survival Hunters will be a melee spec that utilizes a pet. To differentiate specializations, the developers will try to de-homogenize the classes. Further to this, Beast Mastery Hunters will fight at range with a pet, while Marksmanship Hunters will fight at range with NO PET.”

    Aż parsknąłem śmiechem, jak to przeczytałem :D Co Ty na to, Narin, grasz SV? :D

  3. Jest też coś konkretniejszego o profesjach.

    „Professions are getting a lot of new stuff. The professions team for Legion is the largest that Blizzard has ever had for WoW, and they clearly heard the feedback that professions were underutilized in Warlords and overlapped with the Garrisons too much.”

    Zobaczymy.

    • 1. Sargeras zmieniający front – szalona teoria, nie widzę czegoś takiego.
      2. Survival hunter – nie gram, ale jestem ciekaw jak to rozwiążą. Nie zdziwię się jak z tego zrezygnują – trzeba wymyślić nowe skille („powrócić” stare) oraz przerobić talenty. Zasadniczo wymyślić nowy spec. W takim układzie 9 klas będzie mogło być melee, a tylko 6 range dps. Dziwi mnie to.
      3. Profesje – wiadomo, że na każdy zarzut z WoDa będą odpowiadać, że się tym zajmą i w ogóle będzie pięknie.
      4. Red Shirta jutro przeczytam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *