Kilka nowych informacji o trzecim Wiedźminie

OK, nie takich nowych, bo sesja Q&A z CDProjektRED, którą postaram się podsumować, miała miejsce osiem dni temu. Wiedzmin_3

  • Otwarty świat – bardzo duży nacisk położony jest na połączenie intensywności głównego wątku fabularnego z możliwością podróżowania gdzie dusza zapragnie. Jest to ciężkie zadanie, zmuszające do innego podejścia do wielu aspektów tworzenia gry. Oczywiście pojawił się też marketing i zostało użyte określenie, że sposobu w jaki to zrobią nigdy jeszcze nie widzieliśmy. Ze sporym dystansem podchodzę do tych zapewnień. Po przeczytaniu następnego punktu będzie jasne dlaczego.
  • Został podany link do prezentacji Lead Quest Designera, Mateusza Tomaszkiewicza. Rzuca on tam nieco światła na to jak wypełnią świat zadaniami. Questy podzielone są na kilka rodzajów i rozproszone po świecie w taki sposób, że nie będzie powtarzalności. Ponadto cały obszar gry będzie się składał ze swego rodzaju grup (padło określenie „cluster”), w ramach których będzie co najmniej kilka rzeczy do zrobienia. Zapobiegnie to podróżowaniu na drugi koniec mapy tylko w celu wykonania jednej czynności. Tutaj zapaliła mi się lampka – jest to nic innego jak quest huby chociażby w World of Warcraft i jeżeli owa różnorodność zadań nie będzie powalająca oraz ciągle nie mówią o jakimś innym aspekcie, to na żadną rewolucję się nie zanosi. Mam nadzieję, że nadal trzymają asa w rękawie.
  • Podczas prezentacji został ujawniony nowy element – Storybook. Ma on na celu ułatwienie nawigacji po głównym wątku w gąszczu zadań pobocznych. Będzie zawierał animowane scenki i narrację (tak jak Flashbacki pokazujące konsekwencje wyborów z drugiej części, które także powrócą).
  • Na temat walki powtórzyli co już wiemy: jedno kliknięcie to jeden cios/cięcie mieczem, bardziej płynna, znaki będą mieć dwa tryby: normalny i obszarowy, kamera „usprawniona, pokazująca wszystko żeby gracz dostał z walki jak najwięcej.”
  • O ile wcześniej REDzi bardzo ostrożnie wypowiadali się co do obecności niziołków i gnomów, to teraz zostało potwierdzone, że ta pierwsza rasa jest w planach. Oznacza to, że może już jakieś prace są przeprowadzane, ale nie wiadomo czy zdążą.
  • Potwierdzone mini-gry: walka na pięści (była w jedynce i dwójce) oraz rzucanie nożami (w zasadzie nowość, w dwójce było jedno zadanie, ale bez szału).
  • Podejście do DLC pozostaje bez zmian – za pewnik można uznać, że po premierze będą darmowe rozszerzenia do pobrania.
  • Więcej polowania na potwory. Geralt będzie mógł także tropić bestie i poznawać ich nawyki oraz słabości przy pomocy Wiedźmińskiego Zmysłu – nowa mechanika wyraźnie wzorowana na Detective Mode z Batmanów. Wydaje mi się, że działanie eliksiru Kot w drugiej części było tego namiastką.
  • Nowe opcje co do wyglądu okna ekwipunku są rozpatrywane. Ma być lepszy i bardziej intuicyjny. Przydałoby się.
  • Muzyka jest tworzona przez wewnętrzny zespół kompozytorów. Cutscenki, filmy i główne wydarzenie nadal będą zilustrowane utworami starych znajomych (Skorupa, Wierzynkiewicz i spółka).
  • Save’y z dwójki będą działać w trójce, ale na razie potwierdzony jest tylko PC. Co do konsol – eksploracja w toku.
  • Nowi gracze. Nie trzeba znać poprzednich części czy książek (aczkolwiek dzięki temu wychwyci się więcej smaczków), początek rozgrywki ma łagodnie wprowadzać w mechaniki – dość brutalna lekcja z drugiej części została odrobiona. Ponadto w promocji i zaznajomieniu się z klimatem ma pomóc gra planszowa Trzewiczka oraz seria komiksowa od Dark Horse, która rozpocznie się 19 marca 2014. Mają jeszcze kilka innych pomysłów, ale na razie nie chcą zdradzać.
  • Szybka podróż – będzie można się udać do już odwiedzonych miejsc, ale nie wszystkie lokacje będą łatwo dostępne. Też dobrze, trochę eksploracji nie zaszkodzi.
  • Oczywiście brak multiplayera i skalowania przeciwników (niezmienny standard). Nie będzie również elementów skradanki. Słabo to wyszło w dwójce i było w porywach niepotrzebne.
  • Więcej ciemnych i nastrojowych lokacji, zbliżonych do tych z pierwszej części.
  • Eskel, Lambert i Vesemir – potwierdzili, że w trailerze występował ten ostatni. Co do pozostałej dwójki – nie chcą spoilować. Mam nadzieję, że będą. Akcja z Rochem pod koniec Wiedźmina 2 była super. Jeśli będzie coś podobnego, ale z trzema albo nawet czterema wiedźminami, to epickość i krew poleje się hektolitrami.
  • Kiedy zobaczymy gameplay i trailery – im bliżej premiery tym będzie tego więcej. Wkrótce mają znowu coś zaprezentować.
  • Krótki dokument z tworzenia „Killing monsters”.
  • Co będzie w Edycji Kolekcjonerskiej – mniej więcej już ustalili, przygotowują coś bardzo unikalnego. Może być tylko unikalne, i tak kupię.

Na koniec mała anegdotka dotycząca szukania wydawcy pierwszej części:
„Here’s one that not many people may know about. You know that The Witcher universe is a pretty unique setting with pre-defined protagonist, the world, lore, etc. So when pitching our first title, going from door to door and being turned down we’ve finally met someone who was willing to publish the game… Based on the market analysis that said publisher conducted, we were advised to make a few amendments to our game. Here’s what they were suggesting, are you ready?
– make the main protagonist female
– replace the witcher with an elvish sorceress
– change the name
– add multiplayer
How’s that for an anecdote for you?:)”

Bezcenne.

Tylne drzwi dla Wiedźmina MMO

Lojalnie ostrzegam, że poniższe zdania są niczym innym jak puszczeniem wodzy fantazji i koncertem życzeń, który ma nikłe szanse realizacji. Nie mogę się jednak powstrzymać.

Już prawie miesiąc jaram się Hearthstone: Heroes of Warcraft. Karcianka od Blizzarda jest genialna w swojej prostocie i oglądanie jej sprawia tyle frajdy, że od jakiegoś czasu po prostu muszę obejrzeć kilka meczy dziennie żeby pozostać przy zdrowych zmysłach (klucza do bety niestety nie mam). hearthstoneJuż wiecie dokąd zmierzam. Marzy mi się CCG w takim stylu w świecie Wiedźmina. Zdaję sobie sprawę, że REDzi mają po łokcie roboty z trzecią częścią i Cyberpunkiem, ale do stworzenia takiej gry nie potrzeba dużego zespołu – w Zamieci pracuje nad nią piętnaście osób (chyba, że od ogłoszenia gry przybyło ludzi), więc po premierze W3 możnaby pomyśleć nad oddelegowaniem kilkunastu par rąk. Podejrzewam, że jeśli idea by się przyjęła, to nawet teraz kilka osób mogłoby zacząć coś dłubać. Ponadto, co jest kluczowe moim zdaniem, została już zawiązana współpraca z Ignacym Trzewiczkiem – myślę, że nie obraziłby się na kolejną propozycję. Wszystkie części układanki już są, trzeba tylko wprawić je w ruch. :-)

Teraz uprzedzę wątpliwości. Tak, to jest ściąganie pomysłów od innych. Dokładnie to samo robi Blizzard (i nie tylko) od bardzo długiego już czasu – bierze pomysł, przekształca go, dodaje, oraz posypuje swoim słynnym już dopieszczeniem. Po czym liczy pieniądze i wysłuchuje pochwał i zachwytów graczy (narzekanie mimo wszystko jest w mniejszości).

Pay to win. Każda karcianka działa w tym systemie. Obojętnie czy to Magic: the Gathering, Hearthstone czy coś innego. Nie wiem jak jest obecnie z MtG, bo grałem wieki temu, ale kiedyś można było złożyć w miarę tanią talię, która radziła sobie nieźle. W HS jest chyba jeszcze lepiej – istnieje podział na ligi, więc każde spotkanie to rywalizacja z przeciwnikiem na podobnym poziomie. Poza tym na początku zdobywa się karty po prostu grając.

Poproszę coś w tym stylu, w wersji online.

Poproszę coś w tym stylu, w wersji online.

I na koniec nie wiem czy nie największa przeszkoda pod tytułem „każdy chce grać wiedźminem”. Głównie z tego względu nie wyobrażam sobie MMO – 90% pogromców potworów, 5% czarodziejów i reszta rozdysponowana pomiędzy pozostałe klasy, jakiekolwiek by one nie były. Jestem pewny, że w karciance mogłoby dojść do czegoś podobnego, co oczywiście nie byłoby pożądane.

Mimo wszystko chciałbym w coś takiego zagrać. Co myślicie?

Jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany, to wrzuciłem moje wypociny na wiedźmińskie forum.
Edit: albo nie. Temat został zamknięty i nie bardzo rozumiem dlaczego.
Edit2: nowy link na forum.

Nowy zwiastun Wiedźmina 3

Wersja angielska dla porównania:

Kwintesencja wiedźmińskiego klimatu. Mam nowy ulubiony klip do czasu wyjścia kolejnego trailera Blizzarda. Żywię również nadzieję, że to tylko zwiastun i gra będzie miała coś nowego jako intro.

Na deser informacja: Charles Dance aka Tywin Lannister będzie podkładał głos pod Emhyra. Dzisiaj zasnę szczęśliwy.

Pierwszy gameplay Wiedźmina 3

Tak oto przetoczyła się druga fala hype’u. Trailer spełnia swoje zadanie – cieszy oczy piękną grafiką i klimatem, a Geralt pomimo brody nadal jest tą samą, wyrazistą postacią. Teraz tylko czekać na jakiś dłuższy fragment z walką, której jestem bardzo ciekawy i może jakimś pobocznym questem, który uspokoi mnie co do poziomu fabuły.

Oczywiście CDPRed nie byłby sobą gdyby nie umieścił ukrytej informacji:

witcher_3_secret_message

Najprawdopodobniej materiały zamieszczone pod tym adresem doprowadzą w końcu do prezentacji intra do trzeciej części.

Na koniec drugi filmik, tym razem coś w stylu dzienników developerskich – większość to co prawda marketingowy bełkot, ale pokazane są przepiękne plenery służące twórcom za wzór do lokacji w grze. I również jest klimatycznie. Widać też, że budżet na promocję będzie spory.

Przy okazji – ogień w szopie, jaram się, HYPE, shut up and take my money itd.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Nareszcie mogę z czystym sumieniem napalać się przez najbliższy rok jak szczerbaty na suchary.

w3_gi_cover

Na początek niech podniosą rękę wszyscy ci, którzy uważają, że na powyższym obrazku Geraltowi nie towarzyszy Ciri.

Teraz do konkretów – w najnowszym numerze (dostępnym w wersji cyfrowej) Game Informera ukazała się obszerna zapowiedź trzeciej części „Wiedźmina”, a portal gram.pl był na tyle miły, że przetłumaczył i opublikował najważniejsze informacje i zmiany jakie przyniesie kolejna odsłona. Jeśli ktoś chciałby być na bieżąco, to GI przez najbliższy miesiąc będzie miał również wyłączność na newsy.

Potwierdziło się, że świat gry będzie otwarty. Generalnie jest to bardzo dobra wiadomość, ale mam pewne obawy. Największą zaletą drugiej części była fabuła i podejmowanie trudnych decyzji – co jeśli przez danie pełnej wolności wątek główny się rozmyje, a decyzje nie będą tak mocno odczuwalne? REDzi już zresztą o tym napomknęli – decyzje będą ważne, ale świat nie będzie się zmieniał całkowicie. Co to dokładnie oznacza dowiemy się po premierze. Fajnie będzie chodzić gdzie się chce, zabijać potworki i craftować różne cuda, ale mimo wszystko wątek główny musi być wyraźnie zaznaczony, znowu chciałbym ślęczęć kilka minut kiedy pojawi się wybór mniejszego zła tak jak to miało miejsce w „Zabójcach królów”. Tym bardziej, że historia ma być „bardziej osobista” jak to ujęli developerzy.

Wszystkie „cyferkowe” zapowiedzi typu 30-40 razy większy świat niż w „dwójce”, 20 razy większy niż w „Skyrimie”, 100 godzin misji itp. biorę ze szczyptą soli. Rozmach i skala są naprawdę imponujące, ale przypomnijmy sobie Akt III z poprzedniej części, który był za krótki i wyraźnie robiony pod presją czasu. Wszystkie te „razy” i godziny będą prawdopodobnie pierwsze do ucięcia jeśli zespół nie będzie się wyrabiał z deadlinem.

Główne lokacje: Skellige – trochę się rozczaruję jeśli nie pojawi się Crach an Craite, Novigrad – największe miasto Północy, może nawet całego wiedźmińskiego świata oraz Ziemia Niczyja – Cintra? Temeria po wydarzeniach „dwójki”? Powyższe zestawienie wygląda co najmniej interesująco.

Walka była piętą achillesową drugiego „Wiedźmina” – system celowania był zły, uległ dopiero polepszeniu w jednym z późniejszych patchy, słaba responsywność, właściwie brak zbalansowania w drugie połowie gry – wrogowie nie przedstawiali żadnego wyzwania, jeśli wybrało się drzewko alchemii, to przy odpowiedniej ilości petard można było prawie wszystkie walki prowadzić z dystansu nie odnosząc żadnych obrażeń. Wszystkimi tymi problemami twórcy się zajmują i mam nadzieję, że wyjdą obronną ręką. Aha, przewrót zastąpiono piruetem, więc uniki powinny wyglądać o wiele lepiej.

Pomniejsze technikalia, czyli np. ekwipunek i zarządzanie nim też ma być poprawione. Od siebie dodam – poprawcie również mapę, żeby w końcu można było z niej odczytać gdzie właściwie postać się znajduje i jak ma iść, żeby dojść do celu. Dajcie też opcję wyłączenia rotacji minimapy, bo doprowadzało mnie to do szału. Z góru dzięki.

Będzie można też podróżować łodzią oraz konno, co oznacza, że przybędzie wierzchowców o imieniu Płotka. Testowana jest również walka z grzbietu konia, ale nie wiadomo czy znajdzie się w grze. Moim zdaniem REDzi powinni zostawić to na DLC i skupić się na poprawie „zwykłej” walki.

Nie zostało wspomniane nic o muzyce, ale zakładam, że trio Błaszczak-Skorupa-Wierzynkiewicz nie ulegnie zmianie.

To według mnie najważniejsze nowości i zmiany jeśli chodzi o trzecią część. Jest jeszcze mnóstwo graficznych smaczków, różnych dodatków i ulepszeń zgodnie z zasadą „więcej, lepiej, szybciej”, co na pewno przyczyni się do większej frajdy z odbioru.

Teaser Cyberpunka 2077

Dla przypomnienia najważniejsza wiadomość z zeszłego tygodnia w przemyśle growym:

Na dzień dzisiejszy ponad 4,5 mln odtworzeń na youtube, sam dołożyłem kilkanaście. Tomek Bagiński i spółka niezmiennie dostarczają. Slo-mo robi z tego dość długie wideo jak na teaser, ale w tym przypadku pasuje świetnie. Zostało pokazane wszystko
z wcześniejszych zapowiedzi REDów o tym, jaką grę robią. Ilustracja żywcem wyjęta
z podręcznika do klasycznego, „papierowego” „Cyberpunka” i sporo nazw stamtąd zaczerpniętych to ładny ukłon w stronę systemu Mike’a Pondsmitha (który również aktywnie współtworzy grę gdyby ktoś nie wiedział). Pojazd policji to nazbyt oczywiste nawiązanie do „Blade Runnera” – filmu, który był jedną z głównych inspiracji dla systemu
i jego estetyki. Bez niego też nie byłoby kolejnej fali ciarek, które czułem oglądając teaser. Strona graficzna jest oczywiście najwyższej próby i w połączeniu z idealnie dobraną muzyką całość przedstawia się imponująco. Do użytego utworu – Bullets zespołu Archive (nie „Archives” jak już widziałem w dwóch miejscach) – jest najwięcej zastrzeżeń – nie mam pojęcia dlaczego. Tempo, nastrój i przede wszystkim słowa idealnie komponują się z tym, co dzieje się na ekranie. Nie jestem tutaj stronniczy pomimo tego, że bardzo lubię Archive, a po zobaczeniu ich na żywo na koncercie pod koniec listopada, gdzie zagrali fenomenalnie, mój szacunek do nich wzrósł jeszcze bardziej :-)

Mimo, że jest to jeden z najlepszych trailerów do gry jaki widziałem, to do jednej rzeczy się przyczepię – w okolicach 1:00 widzimy jak kolejne kule lecą na wprost kobiety, po czym w następnych ujęciach okazuje się, że oddział policji jest z tyłu (i raczej od początku tam był). Coś nie halo.

Na koniec tradycyjna już tajna wiadomość od CDP RED:

Wiadomość od CDP Red

Tutaj będzie łatwiej przeczytać. Nie dość, że zwiastun świetny, to jeszcze ogłoszenie o pracę też niczego sobie. Najważniejszą informacją jest oczywiście to, że 5-go lutego najprawdopodobniej zostanie oficjalnie ogłoszony „Wiedźmin 3”. Chociaż nie wiem czy nie ważniejszą jest użycie stwierdzenia „fully open-world game”. Chwyt marketingowy czy rzeczywiście będzie więcej swobody podczas zwiedzania świata? Za trzy tygodnie wszystko powinno być jasne.