Tylne drzwi dla Wiedźmina MMO

Lojalnie ostrzegam, że poniższe zdania są niczym innym jak puszczeniem wodzy fantazji i koncertem życzeń, który ma nikłe szanse realizacji. Nie mogę się jednak powstrzymać.

Już prawie miesiąc jaram się Hearthstone: Heroes of Warcraft. Karcianka od Blizzarda jest genialna w swojej prostocie i oglądanie jej sprawia tyle frajdy, że od jakiegoś czasu po prostu muszę obejrzeć kilka meczy dziennie żeby pozostać przy zdrowych zmysłach (klucza do bety niestety nie mam). hearthstoneJuż wiecie dokąd zmierzam. Marzy mi się CCG w takim stylu w świecie Wiedźmina. Zdaję sobie sprawę, że REDzi mają po łokcie roboty z trzecią częścią i Cyberpunkiem, ale do stworzenia takiej gry nie potrzeba dużego zespołu – w Zamieci pracuje nad nią piętnaście osób (chyba, że od ogłoszenia gry przybyło ludzi), więc po premierze W3 możnaby pomyśleć nad oddelegowaniem kilkunastu par rąk. Podejrzewam, że jeśli idea by się przyjęła, to nawet teraz kilka osób mogłoby zacząć coś dłubać. Ponadto, co jest kluczowe moim zdaniem, została już zawiązana współpraca z Ignacym Trzewiczkiem – myślę, że nie obraziłby się na kolejną propozycję. Wszystkie części układanki już są, trzeba tylko wprawić je w ruch. :-)

Teraz uprzedzę wątpliwości. Tak, to jest ściąganie pomysłów od innych. Dokładnie to samo robi Blizzard (i nie tylko) od bardzo długiego już czasu – bierze pomysł, przekształca go, dodaje, oraz posypuje swoim słynnym już dopieszczeniem. Po czym liczy pieniądze i wysłuchuje pochwał i zachwytów graczy (narzekanie mimo wszystko jest w mniejszości).

Pay to win. Każda karcianka działa w tym systemie. Obojętnie czy to Magic: the Gathering, Hearthstone czy coś innego. Nie wiem jak jest obecnie z MtG, bo grałem wieki temu, ale kiedyś można było złożyć w miarę tanią talię, która radziła sobie nieźle. W HS jest chyba jeszcze lepiej – istnieje podział na ligi, więc każde spotkanie to rywalizacja z przeciwnikiem na podobnym poziomie. Poza tym na początku zdobywa się karty po prostu grając.

Poproszę coś w tym stylu, w wersji online.

Poproszę coś w tym stylu, w wersji online.

I na koniec nie wiem czy nie największa przeszkoda pod tytułem „każdy chce grać wiedźminem”. Głównie z tego względu nie wyobrażam sobie MMO – 90% pogromców potworów, 5% czarodziejów i reszta rozdysponowana pomiędzy pozostałe klasy, jakiekolwiek by one nie były. Jestem pewny, że w karciance mogłoby dojść do czegoś podobnego, co oczywiście nie byłoby pożądane.

Mimo wszystko chciałbym w coś takiego zagrać. Co myślicie?

Jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany, to wrzuciłem moje wypociny na wiedźmińskie forum.
Edit: albo nie. Temat został zamknięty i nie bardzo rozumiem dlaczego.
Edit2: nowy link na forum.

Nowy zwiastun Wiedźmina 3

Wersja angielska dla porównania:

Kwintesencja wiedźmińskiego klimatu. Mam nowy ulubiony klip do czasu wyjścia kolejnego trailera Blizzarda. Żywię również nadzieję, że to tylko zwiastun i gra będzie miała coś nowego jako intro.

Na deser informacja: Charles Dance aka Tywin Lannister będzie podkładał głos pod Emhyra. Dzisiaj zasnę szczęśliwy.

Pierwszy gameplay Wiedźmina 3

Tak oto przetoczyła się druga fala hype’u. Trailer spełnia swoje zadanie – cieszy oczy piękną grafiką i klimatem, a Geralt pomimo brody nadal jest tą samą, wyrazistą postacią. Teraz tylko czekać na jakiś dłuższy fragment z walką, której jestem bardzo ciekawy i może jakimś pobocznym questem, który uspokoi mnie co do poziomu fabuły.

Oczywiście CDPRed nie byłby sobą gdyby nie umieścił ukrytej informacji:

witcher_3_secret_message

Najprawdopodobniej materiały zamieszczone pod tym adresem doprowadzą w końcu do prezentacji intra do trzeciej części.

Na koniec drugi filmik, tym razem coś w stylu dzienników developerskich – większość to co prawda marketingowy bełkot, ale pokazane są przepiękne plenery służące twórcom za wzór do lokacji w grze. I również jest klimatycznie. Widać też, że budżet na promocję będzie spory.

Przy okazji – ogień w szopie, jaram się, HYPE, shut up and take my money itd.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Nareszcie mogę z czystym sumieniem napalać się przez najbliższy rok jak szczerbaty na suchary.

w3_gi_cover

Na początek niech podniosą rękę wszyscy ci, którzy uważają, że na powyższym obrazku Geraltowi nie towarzyszy Ciri.

Teraz do konkretów – w najnowszym numerze (dostępnym w wersji cyfrowej) Game Informera ukazała się obszerna zapowiedź trzeciej części „Wiedźmina”, a portal gram.pl był na tyle miły, że przetłumaczył i opublikował najważniejsze informacje i zmiany jakie przyniesie kolejna odsłona. Jeśli ktoś chciałby być na bieżąco, to GI przez najbliższy miesiąc będzie miał również wyłączność na newsy.

Potwierdziło się, że świat gry będzie otwarty. Generalnie jest to bardzo dobra wiadomość, ale mam pewne obawy. Największą zaletą drugiej części była fabuła i podejmowanie trudnych decyzji – co jeśli przez danie pełnej wolności wątek główny się rozmyje, a decyzje nie będą tak mocno odczuwalne? REDzi już zresztą o tym napomknęli – decyzje będą ważne, ale świat nie będzie się zmieniał całkowicie. Co to dokładnie oznacza dowiemy się po premierze. Fajnie będzie chodzić gdzie się chce, zabijać potworki i craftować różne cuda, ale mimo wszystko wątek główny musi być wyraźnie zaznaczony, znowu chciałbym ślęczęć kilka minut kiedy pojawi się wybór mniejszego zła tak jak to miało miejsce w „Zabójcach królów”. Tym bardziej, że historia ma być „bardziej osobista” jak to ujęli developerzy.

Wszystkie „cyferkowe” zapowiedzi typu 30-40 razy większy świat niż w „dwójce”, 20 razy większy niż w „Skyrimie”, 100 godzin misji itp. biorę ze szczyptą soli. Rozmach i skala są naprawdę imponujące, ale przypomnijmy sobie Akt III z poprzedniej części, który był za krótki i wyraźnie robiony pod presją czasu. Wszystkie te „razy” i godziny będą prawdopodobnie pierwsze do ucięcia jeśli zespół nie będzie się wyrabiał z deadlinem.

Główne lokacje: Skellige – trochę się rozczaruję jeśli nie pojawi się Crach an Craite, Novigrad – największe miasto Północy, może nawet całego wiedźmińskiego świata oraz Ziemia Niczyja – Cintra? Temeria po wydarzeniach „dwójki”? Powyższe zestawienie wygląda co najmniej interesująco.

Walka była piętą achillesową drugiego „Wiedźmina” – system celowania był zły, uległ dopiero polepszeniu w jednym z późniejszych patchy, słaba responsywność, właściwie brak zbalansowania w drugie połowie gry – wrogowie nie przedstawiali żadnego wyzwania, jeśli wybrało się drzewko alchemii, to przy odpowiedniej ilości petard można było prawie wszystkie walki prowadzić z dystansu nie odnosząc żadnych obrażeń. Wszystkimi tymi problemami twórcy się zajmują i mam nadzieję, że wyjdą obronną ręką. Aha, przewrót zastąpiono piruetem, więc uniki powinny wyglądać o wiele lepiej.

Pomniejsze technikalia, czyli np. ekwipunek i zarządzanie nim też ma być poprawione. Od siebie dodam – poprawcie również mapę, żeby w końcu można było z niej odczytać gdzie właściwie postać się znajduje i jak ma iść, żeby dojść do celu. Dajcie też opcję wyłączenia rotacji minimapy, bo doprowadzało mnie to do szału. Z góru dzięki.

Będzie można też podróżować łodzią oraz konno, co oznacza, że przybędzie wierzchowców o imieniu Płotka. Testowana jest również walka z grzbietu konia, ale nie wiadomo czy znajdzie się w grze. Moim zdaniem REDzi powinni zostawić to na DLC i skupić się na poprawie „zwykłej” walki.

Nie zostało wspomniane nic o muzyce, ale zakładam, że trio Błaszczak-Skorupa-Wierzynkiewicz nie ulegnie zmianie.

To według mnie najważniejsze nowości i zmiany jeśli chodzi o trzecią część. Jest jeszcze mnóstwo graficznych smaczków, różnych dodatków i ulepszeń zgodnie z zasadą „więcej, lepiej, szybciej”, co na pewno przyczyni się do większej frajdy z odbioru.