FSF #35: Hans Zimmer & James Newton Howard – Like a dog chasing cars (The Dark Knight)

„Do I really look like a guy with a plan? You know what I am? I’m a dog chasing cars. I wouldn’t know what to do with one if I caught it! You know, I just… *do* things.”

Dziś kolejna dawka Batmana oraz duetu Zimmer i Howard. Okazją do tego jest przedwczorajsze zdjęcie:
fatman Tak w „Batman vs. Superman” będzie wyglądał Ben Affleck. Widać też prawie cały Batmobil, który prezentuje się nieźle. Wracając jednak do stroju. Jest identyczny jak jeden z dwóch kostiumów, które miał na sobie Nietoperz w „The Dark Knight Returns” Franka Millera. Znaki charakterystyczne: krótkie uszy, czarny emblemat na klatce piersiowej no i oczywiście bardzo masywna sylwetka (z tego względu to wcielenie bohatera zostało żartobliwie nazwane „Fatman”). Porównajcie zresztą sami: The Dark Knight Returns Inspiracja godna pochwały, jest jednak jedno ale. Nie tylko moim zdaniem DC (a raczej Warner Bros., który jest właścicielem wydawnictwa) za bardzo spieszy się z ekranizacjami. W „Batman vs. Superman” oprócz dwóch tytułowych herosów zobaczymy też Wonder Woman (która zasługuje na własny film) oraz Cyborga. Następny w kolejce jest, już zapowiedziany, „Justice League”. Gdzie miejsce na wprowadzenie Green Lanterna i Flasha, którzy również są ikonicznymi postaciami Ligi? Zielona Latarnia z 2011 roku była koszmarnym filmem i choć nie lubię restartów, tak w tym przypadku jest on konieczny. Flash z kolei będzie miał od jesieni własny serial, ale wątpię czy połączy się on jakoś z kinowym obrazem (aczkolwiek jeśli się połączy, to od razu gotowy jest też Green Arrow). Nie mniej ważny pozostaje fakt, że „The Dark Knight Returns” to naturalnie komiks o Batmanie (chociaż Człowiek ze Stali odgrywa tam ważną rolę) i filmowi może to zaszkodzić (chyba, że na zaczerpnięciu projektu kostiumu się skończy) – w ostatecznym rozrachunku dostaniemy trochę filmu o Nietoperzu, trochę o Wonder Woman, a z sequelu o Supermanie, który dalej rozwinąłby tę postać, nic nie wyjdzie.

Szybkie tempo, wyraźnie nastawione na konkurowanie z Marvelem, którego filmowe uniwersum jest już w zaawansowanym stadium. DC zaczęło bardzo dobrze, ale mam obawy, że zaczyna traktować sprawę za bardzo „po łebkach”.