GSM #12: Ben Prunty – Debris (battle) (FTL: Faster Than Light)


Znakomity soundtrack do równie znakomitej gry. Półtorej godziny świetnej, elektroniczno-ambientowej muzyki.

FTL to roguelike w kosmosie. Dowodzimy statkiem Federacji, która jest na krawędzi upadku za sprawą Rebeliantów, podczas misji ostatniej szansy. Na pokładzie przewozimy dane, które mogą przeważyć szale wojny. Aby mieć jakiekolwiek szanse na sukces musimy przebrnąć przez kilka losowo wygenerowanych sektorów, z których każdy zawiera około 20 punktów do odwiedzenia, także z losowymi wyzwaniami i nagrodami. Na pokonanie każdego sektora jest ograniczony czas, bo Rebelianci depczą nam po piętach. Walki odbywają się w czasie rzeczywistym, ale jest możliwość korzystania z aktywnej pauzy. W zasadzie to nie możliwość, a konieczność, bo mikro-zarządzanie jest kluczowe. Śmierć jest permanentna. Gra posiada dwa poziomy trudności: easy (czyli normal) oraz normal (czyli hard, znany również jako Jeden-z-Najbardziej-Frustrujących-Poziomów-Trudności-w-Historii-Gier). Wg wikipedii twórcy zakładali 10-cio procentowe szanse na sukces, a każde spotkanie i potyczka mają być lekcją (z reguły bardzo surową). Szczęście również jest bardzo ważne – czasami zostaje po prostu bezsilnie patrzeć na gromiącego nas wroga albo podjąć jak najszybszą ucieczkę. Będziecie rwali sobie włosy z głowy, przeklinali Bogów RNG i sadyzm autorów. Po czym po raz kolejny odpalicie FTL swojego okrętu i ruszycie w nieznane.

Jest to jeden z pierwszych opublikowanych projektów, który uzyskał wsparcie na Kickstarterze – celem było 10k $, zebrano 200. Nadwyżka została przeznaczone na przyszłe gry, w tym na mający ujrzeć światło dzienne na początku przyszłego roku FTL: Advanced Edition – darmowe rozszerzenie dla posiadaczy „podstawki”.