GSM #9: Russell Brower, Derek Duke, Matt Uelmen, Neal Acree, David Arkenstone – The Dark Portal (World of Warcraft: The Burning Crusade)


Zamieściłbym utwór z trailera do Warlords of Draenor, ale na razie nie jest to możliwe. Zamiast tego coś pokrewnego i równie dobrego – Outland i Illidan.

Tutaj, w dziale Media, oprócz tapet i concept artów można pobrać cztery nowe utwory stanowiące przedsmak tego, co nas czeka na soundtracku do następnego dodatku.

GSM #5: Matt Uelmen – Town (Diablo)


Kolejny majstersztyk ze stajni Blizzarda i jeden z najlepiej rozpoznawalnych utworów z gier komputerowych. O wrażeniach z Diablo III już pisałem, pora cofnąć się do prehistorii.

Latem 1997 roku nastąpiło moje drugie zetknięcie z PCtem (dla rozróżnienia przyjmijmy angielską nomenklaturę – Atari/Commodore/Amiga/itp. to home computers). Był to Pentium 166 MHz z Windowsem 95 na pokładzie. Dostałem pierwsze baty w Quake’a, odkryłem piękno strategii turowej przy Heroes of Might & Magic II oraz zaliczyłem opad szczęki przy intrze do Diablo. Na tamte czasy to był szczyt grafiki i animacji, co stanowi dowód, że Blizzard zawsze miał filmy najwyższej jakości. Wtedy też zobaczyłem Warcrafta II, który… odrzucił mnie zupełnie. Kompletnie nie wiedziałem jak w to grać, więc dałem sobie spokój gdzieś tak po 10 minutach. Zarówno HoMM II jak i Diablo były tylko demami, ale i tak spędzałem przy nich masę czasu (aczkolwiek dużo więcej przy HoMM). W grze Zamieci dostępny był tylko pierwszy poziom lochów, więc nie można było nawet wbić wystarczającego poziomu i zebrać lepszego sprzętu by mierzyć się z Butcherem, który zabijał jednym albo dwoma ciosami. Pamiętam też, że kierując się wskazówkami brata, który nie wpadł na to, że miksturek na manę i leczniczych można po prostu używać, sprzedawał je, a ja poszedłem w jego ślady. W większości wypadków udawało mi się czyścić ten nieszczęsny pierwszy poziom korzystając tylko z automatycznego leczenia przy awansie na kolejny poziom doświadczenia. Co w sumie robi ze mnie niezłego hardkora ;-)