Rok pierwszy

Rok temu zacząłem próbować tu pisać. Czas nieustannie pędzi przed siebie i ciągle mam wrażenie, że nie starczy mi go na wszystko to, co chciałbym jeszcze w życiu zrobić, w co zagrać, co obejrzeć, czego posłuchać i co przeczytać. Kiedy usiłuję spojrzeć na siebie obiektywnie, wydaje mi się, że jestem nieźle zorganizowany, ale zaraz potem przychodzi ta powracająca refleksja – „i tak za dużo czasu marnujesz”. Jednak nie składam rękawicy i nadal będę się starał to wszystko okiełznać. A jest tego trochę.

Zanim zacznę wszelakie podsumowania i snucie planów na przyszłość, chciałem Wam podziękować. Za to, że zaglądacie i jeszcze bardziej za to, że komentujecie. Jeśli są jacyś odwiedzający, którzy jeszcze pisemnie się nie ujawnili – zachęcam do okazania swojej obecności. Konstruktywna krytyka jest zawsze pożądana, polemika takoż. Jeszcze raz dzięki.

Czy był to dobry rok? Jeśli chodzi o niniejszą stronę – raczej marny. Z kilku rzeczy jestem zadowolony (ktoś mnie jednak czyta, BlizzCon), z kilku tak sobie (GSM, FSF), z większości wcale (ilość i jakość wpisów, wygląd bloga). Pod względem zawodowym jest bardzo fajnie – z początkiem grudnia dostałem pracę w branży gier komputerowych i po raz pierwszy patrzę w ten aspekt mojej przyszłości z optymizmem.

Postanowień noworocznych od dawna nie robię i na razie nie zamierzam tego zmieniać. Nie zaszkodzi jednak wyznaczyć sobie kilka celów odnośnie strony:

  1. Zwiększenie ilości i poprawienie jakości wpisów. Jak bumerang wraca kwestia organizacji, dyscypliny i eliminowania „rozpraszaczy”. W ilości wydatnie pomogły cykle GSM i FSF, ale na formę niektórych notek trzeba spuścić zasłonę milczenia. Najbardziej zależy mi na wzięciu się w końcu za moje półkowniki, czyli gry, w większości klasyki, które zbierają kurz na półce, oraz za regularne czytanie książek i komiksów. Oczywiście później trzeba jeszcze napisać o nich chociaż kilka sensownych zdań. Jeśli uda mi się wygospodarować czas, to na pierwszy ogień idzie „Mass Effect” (którego już zacząłem – szok!), a następnie Batmany – „Arkham Asylum” i „Arkham City”. Potem się zobaczy.
  2. Wygląd. Rozglądałem się już za innymi, także płatnymi, wordpressowymi motywami, ale jakoś nie mogłem znaleźć odpowiedniego. Sądzę jednak, że ten punkt ma największe szanse na zrealizowanie.
  3. Zawartość video. Robiłem pierwsze, bardzo nieśmiałe przymiarki i obawiam się, że mój komputer może tego nie udźwignąć. Próba odbywała się na „Wiedźminie 2” i o ile nagranie było OK, to miałem lekkie ścinki podczas gry, więc komfort taki sobie. Nie wiem czy nie przydałby się też lepszy mikrofon. Drugie podejście wkrótce™.

Za rok odbędzie się bezlitosna weryfikacja powyższych. Doszedłem do siebie po intensywnym grudniu (praca na 1,75 etatu, permanentne niewyspanie, Święta), ale jak zwykle będę ostrożny ze składaniem obietnic. Napiszę więc tak – zamierzam tchnąć tutaj trochę więcej życia. Możecie mi już życzyć powodzenia ;-)