FSF #21: Trevor Jones – Promentory (The Last of the Mohicans)


Zachodzę w głowę dlaczego utwór ten nosi tytuł „Promentory” – słowo takie zdaje się nie istnieć w języku angielskim. Chyba, że to jakiś neologizm albo po prostu literówka, która wdarła się gdzieś po drodze i tak już zostało. Mała rzecz, a drażni.

Zostawiając lingwistykę na boku. Gdyby każda historia miłosna była opowiadana tak, jak w „Ostatnim Mohikaninie”, to mógłbym oglądać takie filmy na okrągło. Ostatnie sceny (z powyższym utworem w tle) za każdym razem chwytają mocno za serducho. Może już kiedyś wspominałem, ale Michael Mann jest jednym z moich ulubionych reżyserów. Jednocześnie trochę go zaniedbuję, bo nie widziałem „Aliego” i „Public enemies”, a ze starszych „Manhuntera” oraz „Thiefa”. W 2015 reżyser wraca wreszcie na duży ekran z kolejnym dramatem sensacyjnym, którego tematem przewodnim będzie hacking. Mam nadzieję, że jak zwykle podejdzie do zagadnienia szczegółowo. Przy okazji okazuje się, że Chris Hemsworth jest obecnie jednym z najbardziej zapracowanych aktorów w Hollywood – cztery filmy w 2012, trzy w ubiegłym i kolejne cztery w przyszłym.

Oprócz świetnych filmów Michael Mann robi reklamy takiej samej jakości: